czwartek, 26 grudnia 2013

Myśli...

Dużo myśli krąży w mojej głowie i czasem nie wiem co z nimi zrobić. Kilka razy próbowałam stworzyć bloga, pisać mądre rzeczy, jednak nigdy nie miałam tyle siły by gdzieś to zaszło. Może do setnego razu sztuka? Bo ja wiem. Liczy się dla mnie anonimowość, bo w gruncie rzeczy nie lubię być w centrum uwagi. Dlaczego więc chce pisać bloga? Wylewać moje myśli na wirtualny papier? Odpowiedź na to pytanie jest banalnie prosta. Po prostu często mam ochotę szczerze się wygadać, a mam wrażenie że nikt nie chce mnie słuchać. Oczywiście też mam momenty kiedy chcę się wygadać, ale nie do końca osobom, którym mogę, bo wiem że będą mnie oceniać lub stwierdzą, że moje problemy nie są warte ich uwagi. Jestem trochę z tych ludzi, którzy nie lubią obarczać świata swoimi problemami. Dlatego też od dawna duszę w sobie wiele uczyć, które chyba powinny w końcu opuścić mój skotłowany umysł. 

Więc podsumowują, ten blog będzie dla mnie chyba pewnego rodzaju terapią, a także przyjacielem, który problemów wysłucha, a czasem może nawet odpowie i doradzi. Przy tym mam też nadzieję, że tym razem wytrzymam z jego pisaniem trochę dłużej niż w poprzednich przypadkach. A czasem nawet może pojawi się jakiś wesoły wpis, nie do końca o mętliku w moje głowie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz